Amarantus w kosmetyce

Bakalie.com

Amarantus, czyli szarłat wyniosły (Amaranthus cruentus) to roślina pochodząca z Ameryki środkowej, obecnie uprawiana w wielu rejonach świata. Od tysiącleci znane są jej właściwości lecznicze i odżywcze, dlatego coraz częściej można spotkać potrawy zawierające ziarno tej rośliny również na naszych stołach. Ale szarłat to nie tylko roślina o dużych walorach spożywczych. Olej z amarantusa stosowany jest też często w kosmetyce.

Olej amarantusowy ceniony jest w kosmetyce przede wszystkim za wysoką zawartość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), w tym kwasu linolowego, dużą zawartość skwalenu i tokotrienoli. NNKT są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania skóry. Biorą też udział w regeneracji skóry. Kwas linolowy jest odpowiedzialny za nawilżenie skóry, stanowi składnik cementu międzykomórkowego warstwy rogowej i jest prekursorem prostaglandyn. Jest też składnikiem fosfolipidów błon komórkowych i ceramidu typu 1. NNKT stosowane są w balsamach, kremach i maściach. Dobrze się wchłaniają i są antyalergiczne.

Zawarty w oleju amarantusowym skwalen jest lipidem kutykularnym chroniącym skórę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. W trakcie syntezy skwalenu powstaje DHEA, czyli czynnik opóźniający procesy starzenia. Skwalen zapewnia skórze miękkość, elastyczność i odpowiednie nawilżenie. Chroni przed promieniowaniem UV, bakteriami grzybami, wirusami oraz substancjami chemicznymi mającymi negatywny wpływ na skórę. Zmniejsza opuchlizny, łagodzi stany zapalne stawów i skóry. Niedobór skwalenu objawia się nadmiernym wysuszeniem i szorstkością skóry. Skwalen przekształca się w skórze w cholesterol będący ważnym składnikiem sebum i cementu międzykomórkowego.

Z kolei tokotrienole (jeden z rodzajów witaminy E) chronią skórę przed promieniowaniem UV, działają antyalergicznie i przeciwzapalnie.

Olej z nasion szarłatu stosowany jest jako dodatek do kremów i balsamów. Jest doskonałym emolientem, który doskonale natłuszcza skórę i tworzy na jej powierzchni warstwę umożliwiająca zatrzymanie nawilżenia. Szczególnie sprawdza się w kosmetykach do pielęgnacji skóry podrażnionej, przesuszonej, nadmiernie łuszczącej się, trądzikowej i atopowej. Jest również stosowany do pielęgnacji cery dojrzałej, gdyż zawiera przeciwutleniacze.

Może być również stosowany bezpośrednio na skórę. W salonach kosmetycznych wykorzystuje się go podczas masażu ciała lub zabiegów regeneracyjnych. Olej amarantusowy przyspiesza też gojenie się ran, oparzeń i odleżyn. Przyspiesza wchłanianie się siniaków. Jest też wskazany do ochrony skóry w okresie radioterapii.

Olej z nasion amarantusa pomaga też w pielęgnacji włosów i paznokci. Doskonale nadaje się do włosów przesuszonych z rozdwajającymi się końcówkami. Wzmacnia je, nawilża i dodaje blasku. Maseczkę na włosy z oleju z amarantusa możemy samodzielnie przygotować w domu. Podgrzewamy ¼ szklanki oleju amarantusowego z łyżeczką miodu i nanosimy na włosy. Po około półgodzinie maseczkę spłukujemy. Z kolei suche dłonie i łamliwe, rozdwajające się paznokcie możemy moczyć w mieszance oleju z sokiem z cytryny. Wysuszona skóra odzyska nawilżenie, a paznokcie elastyczność.


Autor: Redakcja Bakalie.com